Kamień

Dlaczego usuwamy kamień?

W jamie ustnej nigdy nie jest sterylnie czysto. To doskonałe miejsce do rozwoju bakterii i innych drobnoustrojów. Jest ciemno, wilgotno, a na dodatek często dostarczamy im pożywienie przegryzając coś pomiędzy głównymi posiłkami.

Oczywiście nasz organizm nie jest zupełnie bezbronny. W ślinie znajduje się wiele substancji, które skutecznie zmniejszają liczbę niechcianych lokatorów. Jednak nawet to nie zapobiega tworzeniu się płytki nazębnej, która z czasem przekształca się w kamień. Wygląda to  nieestetycznie, tworzy na zębach szary osad, ale przede wszystkim jest powodem powstawania o wiele poważniejszych problemów. Jednym z nich jest paradontoza. Choroba podstępna, która jest przyczyną utraty zębów.
– Możemy jednak temu bardzo skutecznie przeciwdziałać – mówi Ewa Ziółkowska – Goss, stomatolog z poradni Dentus. – Nigdy nie usuniemy płytki nazębnej dokładnie za pomocą szczoteczki. Dlatego raz w roku powinniśmy poddać nasze zęby dokładnemu czyszczeniu w gabinecie stomatologa. Skaling nie jest bolesny, może tylko być nieprzyjemny. Jednak nagrodą są czyste zęby, wolne od kamienia – dodaje.

Jak wygląda zabieg?

Stomatolog okrywa nas szczelnie ochraniaczem, aby nie pobrudzić odzieży. Jeszcze kilka lat temu był on usuwany mechanicznie, dzisiaj jednak usuwa się kamień ultradźwiękami. W przypadku aparatów ultradźwiękowych wykorzystane zostaje zjawisko kawitacji wody. Ultradźwięki, uderzając w złogi kamienia, rozkruszają je i powodują ich oderwanie od zębów.

Nie pijemy czerwonego wina

Usunięcie kamienia ma jeszcze jedną zaletę. Zęby stają się wyraźnie bielsze. Przez kilka dni są również bardziej narażone na uszkodzenia i powstawanie przebarwień. Dlatego nie wolno jeść, ani pić niczego, co mogłoby zabarwić delikatne szkliwo. Wykluczone jest picie czerwonego wina, jedzenie barszczu. Lekarze zalecają tzw. białą dietę. Po kilku dniach możemy wrócić do ulubionego menu.